Uncategorized

SPOTKANIE OLEJKOWE

Marzec 3, 2019
Spotkanie olejkowe Young Living

Spotkanie olejkowe

Spotkanie olejkowe –szczerze mówiąc, w ogóle się tego nie spodziewałam! Firma Young Living, praktycznie w Polsce w ogóle nie jest znana. Nie ma u nas ani jednego punktu dystrybucyjnego, sklepu, przedstawicielstwa stacjonarnego itp. W Kanadzie, czy tez w USA i owszem, są takie miejsca, ale w Polsce niestety nie. Jak wiecie, moja przygoda z olejkami zaczęła się od kilku sztuk przywiezionych przez moją siostrę z USA. Były rewelacyjne! Okazało się, że można zamówić je przez internet, również do Polski.  
Super. Niestety, to by było na tyle, bo całą wiedzę na temat tych cudownych substancji, które na stałe zagościły w moim  i nie tylko w moim domu, czerpię z internetu, lub poprzez przekaz ustny, od osób, które od dawna ich używają.
Zaraz powiecie – no przecież jeszcze są książki! A ja odpowiem: a psińco prawda! W Polsce literatury, mówię o poziomie naprawdę profesjonalnym, w zasadzie nie ma. Na szczęście są za granicą pozycje anglojęzyczne
i  za niedługo będę ich szczęśliwą posiadaczką :-).
Jak dostanę i je przeczytam, na pewno zdam relację.

Spotkanie olejkowe – Young Living
na wyciągnięcie ręki

Ale wracając do tematu przewodniego, w ogóle się tego nie spodziewałam ani na to nie liczyłam, a tu nagle pojawiło się ogłoszenie, że spotkanie olejkowe Young Living jest organizowane w jednym z hoteli w moim mieście. Oczywiście, bez wahania, od razu się na nie zapisałam.

Mam nadzieję, że wybaczycie mi to zdjęcie, ale nie mogłam się powstrzymać od zrobienia sobie
fotki „na ściance” 🙂

Pełnia szczęścia

Idąc na spotkanie, cieszyłam się jak małe dziecko. Bardzo, ale to bardzo, chciałam te olejki powąchać! Wszystkie! W domu mam ich całkiem sporo, no ale do kompletu jeszcze mi baaardzo dużo brakuje. Oczywiście wynika to z ich ceny, która, jak na nasze warunki, jest bardzo wysoka.
No ale nie ma się co dziwić. Podczas prelekcji potwierdzono to, co wiem już od jakiegoś czasu.
W skrócie, olejki dzielimy na:

  • syntetyczne – sama chemia, masakra, tylko nam zaszkodzi
  • mieszane – takie w sumie nie wiadomo co, niby roślinny ale pomieszany z olejami, czy diabli wiedzą z czym, czyli też lepiej omijać szerokim łukiem
  • naturalne/100% naturalne – tak, te olejki pochodzą z roślin, ale mogły one być hodowane sztucznie, nawożone chemią, opryskiwane pestycydami itp. Poza tym mogą mieć bardzo mało substancji czynnych,a przecież o nie nam najbardziej chodzi
  • klasy terapeutycznej – tutaj są właśnie olejki Young Living. Pozyskiwane z roślin rosnących w warunkach naturalnych. Jest to bardzo ciekawa sprawa, bo tutaj nie rośliny przenosi się na swoje pole, a odwrotnie – tam, gdzie rośliny rosną w warunkach naturalnych, zakłada się ich plantację. Bez sztucznych nawozów i oprysków. Czysta natura! Do tego koncentracja substancji czynnych jest tutaj bardzo wysoka, w porównaniu z olejkami naturalnymi.

Cena prawdziwego olejku terapeutycznego jest wysoka, bo kosztowna jest jego produkcja. Jeśli olejek kosztuje np 15 zł, nie jest olejkiem klasy terapeutycznej. Może nawet być 100% naturalny, może pięknie pachnieć, ale nie będzie działał zbawiennie na nasz organizm. A przecież o działanie nam chodzi!

Jak widzicie, na spotkanie przywieziono w sumie 50 olejków, więc radość moja nie miała końca 🙂 Oczywiście mam już swojego kolejnego faworyta, na następne zakupy 🙂 , ale o tym napiszę Wam innym razem. Pamiętajcie, że w olejku, tak naprawdę, to nie zapach jest najważniejszy. Najważniejsze jest,
aby po prostu działał. No chyba, że planujecie używać go zamiast perfum, tak jak ja 🙂

Szczęśliwy los!

Całe spotkanie, które przebiegało w sympatycznej atmosferze i  któremu towarzyszyła spora dawka fachowej wiedzy, zakończyło się losowaniem. Każdy z uczestników dostał przy wejściu kupon z numerkiem
i wyobraźcie sobie, że to właśnie mój został wylosowany! Dostałam, za darmo, mój ulubiony olejek,
czyli R.C., który właśnie mi się kończy.
No to już naprawdę jest pełnia szczęścia 🙂

R.C. – skład:

Eucalyptus globulus* leaf oilMyrtus communis* (Myrtle) oilOriganum majorana* (Marjoram) leaf oilPinus sylvestris* (Pine) leaf oilEucalyptus radiata* leaf oilEucalyptus citriodora* leaf oilLavandula angustifolia* (Lavender) oilCupressus sempervirens* (Cypress) leaf/nut/stem oilPicea mariana* (Black spruce) leaf oilMentha piperita* (Peppermint) oil†100% pure essential oil

Zastosowanie:

  • Może być rozpylany w sezonie zimowym
  • Zapewnia orzeźwiające oddychanie (np.po nałożeniu na klatkę piersiową, po zmieszaniu z olejem bazowym, np. migdałowym)
  • Wspomaga spokojny sen
  • Zapewnia relaksujący aromat w pomieszczeniu
  • Można dodać do kąpieli lub do płynu pod prysznic
  • Zapewnia odświeżające uczucie po nałożeniu na skórę
  • Może być stosowany podczas aktywności fizycznej, aby promować uczucie głębszego oddechu

Jak możesz zamówić te olejki, przeczytasz tutaj. Formularz dostępny tutaj.