Zdrowie i uroda

Kubeczek menstruacyjny Mooncup

Maj 27, 2019
kubeczek menstruacyjny mooncup

Kubeczek menstruacyjny Mooncup….

Jak wiecie, staram się jak najmniej szkodzić naszej planecie. Raz wychodzi mi to lepiej, raz gorzej, ale myślę sobie, że każde „coś”, każde nawet maleńkie działanie może sprawić dużą różnicę, zwłaszcza, jeśli będę to robiła regularnie, a już szczególnie,jeżeli powieli to kilka kolejnych osób.

Zwracam uwagę również na własne oraz mojej rodziny zdrowie. Z tego powodu zaczęłam sama robić środki czystości, sprawdzam składy kosmetyków oraz gdzie tylko mogę eliminuję plastik – ze względu na zatrważające informacje o mikroplastiku, krążącym w naszym ciele.

Ostatni wpis, jak pamiętacie, dotyczył tego, co tak naprawdę jest w podpaskach i tamponach – klik. Przypomnijcie sobie pestycydy, herbicydy, chlor, plastik…. Do tego wszystkiego dochodzi zaśmiecanie środowiska, bo przecież tych odpadów produkujemy co miesiąc całkiem sporo, a nie są to niestety odpady biodergadowalne.

Ktoś kiedyś wyliczył, że tylko jedna kobieta zużywa w ciągu swojego życia co najmniej 11 000 jednorazowych podpasek lub tamponów.

Tak czy inaczej „w te dni” jakoś radzić sobie trzeba, więc jak nie powyższe środki higieny intymnej, to co?! ….
No przecież coś stosować trzeba….

Postanowiłam nabrać odwagi i wreszcie spróbować tego, o czym już dawno słyszałam, ale jakoś tak podchodziłam do tego jak do jeża 😉 – mam na myśli kubeczek menstruacyjny.

Better Land

Lubię wspierać polskie firmy, w szczególności te, które tak jak ja, chcą dbać o nasze środowisko naturalne oraz o nasze zdrowie. Zawsze kibicuję tym, którzy nie patrzą tylko na własny zysk, ale również swoją postawą uczą i edukują innych, pokazują, że jest wiele alternatywnych rozwiązań, które tak naprawdę są proste, trzeba tylko chcieć zmienić sposób patrzenia. Taką firmą jest dla mnie Better Land, prowadząca sklep www.drogeria-ekologiczna.pl

Robię u nich od czasu do czasu zakupy. Nie ukrywam, że przeglądając asortyment produktów, niejednokrotnie odkrywam rzeczy, o których istnieniu w ogóle nie miałam pojęcia 🙂 Jak łatwo zgadnąć, mają też kubeczki menstruacyjne, znajdziecie je pod tym linkiem:
https://www.drogeria-ekologiczna.pl/33-kubeczki-menstruacyjne

Kubeczek menstruacyjny Mooncup

Kubeczek menstruacyjny w mojej głowie zawsze był w szufladce „istny kosmos”. Dlatego odwlekałam jego wypróbowanie w nieskończoność, ale to był wieeeelki błąd!!!!!

Jeśli nadal zastanawiasz się, czy spróbować używać kubeczek menstruacyjny – przestań się zastanawiać 🙂

Mój kubeczek menstruacyjny to Mooncup jest świetny – znajdziesz go tutaj:
https://www.drogeria-ekologiczna.pl/119-mooncup-a

A teraz po kolei….

1 Rozmiar

Dobór odpowiedniego rozmiaru był dla mnie największym problemem, bo przecież jak niby mam się „tam” zmierzyć?! Niestety, jest to niemożliwe, dlatego trzeba się kierować wskazówkami producenta. Dla mnie, teoretycznie, odpowiedni był rozmiar A, czyli dla kobiet po 30 r.ż., które rodziły siłami natury. Wybierając kubeczek warto zwrócić uwagę, jak producent oznacza rozmiarówkę. Mooncup te większe oznacza,
jako rozmiar „A” a mniejsze, jako rozmiar „B”. Może to być trochę mylące, bo jakoś jesteśmy przyzwyczajeni
do oznaczeń rosnących, jak S, M i L, a tutaj jest odwrotnie. Tak że miejcie się na baczności 🙂

Jak się w praktyce okazało, rzeczywiście rozmiar A jest dla mnie rozmiarem prawidłowym.

2 Kubeczek menstruacyjny Mooncup…
…yyy…a czy to nie wypadnie?!

Kubeczek jest zrobiony z całkiem przyjemnego silikonu medycznego, miękkiego, uginającego się.
W opakowaniu znajduje się również woreczek do przechowywania, wykonany z bawełny ekologicznej.
Wygląd jest nieco dziwaczny, że tak to ujmę 🙂 Moją największą bolączką było…. „OK, ale jak niby ma się to utrzymać w środku i nie wypaść??????”

Otóż – jednak nie wypadnie 🙂 Zapewniam – przetestowałam 🙂 Mam wrażenie, że on się w jakiś sposób zasysa. Nie mam pojęcia na jakiej zasadzie to działa, grunt że robi to skutecznie 🙂

3 Aplikacja – to jest łatwe 🙂

Ręce, ręce,ręce! Przed przystąpieniem do aplikacji, wyjmowania i jakichkolwiek czynności przy swoich intymnych częściach ciała zawsze najpierw umyjcie ręce! Mydłem, dokładnie! Bo potem są jakieś infekcje itp, a wszystko się bierze z brudnych rąk.

Sama aplikacja jest dość dziwaczna, a przynajmniej tak jest na samym początku. W dołączonej do opakowania instrukcji jest dokładnie opisane jak to zrobić. Ja z praktyki mogę Wam doradzić, że najlepiej sprawdza się sposób nr 2, który ja nazywam „na tulipana”.

4 Praktyka czyni mistrza 😉

Szczerze Wam powiem, że „praktyka czyni mistrza” jest najlepszym określeniem. Gdzieś kiedyś czytałam,
„że uczymy się prawidłowej aplikacji kubeczka przez pierwsze 2 miesiączki, a potem jest już OK. I jest to prawdą. Dlatego nie zrażajcie się, jeśli na początku coś idzie nie tak. U mnie początkowo było co rusz bieganie do toalety i niejednokrotnie poprawianie. Potem wyczaiłam że przy prawidłowej aplikacji słychać taki charakterystyczny odgłos, jak kubeczek nabiera do środka powietrza.

Ostatecznie odkryłam, że jeśli prawidłowo go zaaplikuję, potem słyszę ten charakterystyczny odgłos,
a na koniec, gdy próbuję go pociągnąć w dół nie chce wyjść, to na pewno będzie trzymał jak beton 🙂

5 Opróżnianie… ups ;-)!

Częstotliwość opróżniania – no to akurat jest sprawa bardzo indywidualna. U mnie najgorsze są pierwsze
2 dni. Gdzieś czytałam, że wystarczy opróżniać go co 8-9 godzin. W innym miejscu pisało, że zaleca się,
aby kubeczek opróżniać z taką częstotliwością, z jaką wymienia się podpaski. I tutaj się zgadzam. W moim przypadku są to 3-4 godziny na początku (kubeczek jest po tym czasie po prostu niemalże pełny), w kolejne dni rzeczywiście dużo rzadziej.

A jak i gdzie to zrobić? W moim odczuciu, aby opróżnić kubeczek trzeba mieć dostęp do toalety z umywalką. Nie dość, że nie zrobię tego, bez uprzedniego umycia rąk, ale też kubeczek trzeba przemyć. Oczywiście można go wytrzeć, np. papierem toaletowym czy chusteczką. Tyle tylko, że aby go bez problemu zaaplikować z powrotem, musi być zwilżony.

Kubeczek menstruacyjny Mooncup – moje odczucia końcowe

Kubeczek menstruacyjny Mooncup jest rewelacyjny! Aplikacja bardzo łatwa (pod warunkiem przebrnięcia przez pierwsze dni nauki), komfort użytkowania wspaniały, w ogóle nie czuć, że się go nosi. Przyznam się Wam szczerze, że jednego dnia nosiłam go dużo, dużo dłużej niż 9 godzin, bo po prostu w ogóle zapomniałam, że go mam! Oczywiście nie róbcie tego samego, tam jednak jakaś mikroflora się namnaża, jednak piszę to dlatego, aby uświadomić, jak jest to wygodne.

Dochodzi jeszcze jeden aspekt, który dla mnie jest bardzo ważny. Choćby nie wiem jak dbać o higienę, latem, gdy jest gorąco, zawsze wiem, kiedy która koleżanka w pracy ma miesiączkę. Niestety, ale tak jest,
że w gorące dni szybko jest wyczuwalny charakterystyczny „aromat”. Przy kubeczku menstruacyjnym tego nie ma. Do tego, idąc w pracy do toalety, nie muszę niczego chować do rękawa 😉

Używając kubeczek nie produkuję śmieci, nic mi nie śmierdzi z kosza.
Jest to produkt „zero waste” więc i nasza planeta się do mnie uśmiecha 🙂

Kubeczkiem menstruacyjnym Mooncup jestem wręcz zachwycona, niesamowicie poprawił mi komfort
w „te dni” i już nie wrócę do XIX czy XX-wiecznych metod radzenia sobie z miesiączką.
Wreszcie weszłam w XXI wiek :-)….